nie ma na co czekać! uświadamiam to sobie z każdym kolejnym dniem... nasz czas na tej planecie ucieka tak szybko. w obliczu wieczności jesteśmy jedynie mrugnięciem oka, kroplą w morzu, ziarnkiem piasku na pustyni. nie warto płakać, rozpaczać i marnować nerwów. łzy są zbyt cenne by je wylewać, skrapla się wtedy nasza wrażliwość i dusza, z każdą przelaną łzą jesteśmy mniej odporni na zło świata... a świat jest przecież taki piękny.
marzy mi się by go zobaczyć. jeśli nie cały, to przynajmniej jak najwięcej.
ten 2012 rok,póki co, przyniósł mi wiele nieszczęść, zawodów i smutku. wprawdzie jeszcze się nie zakończył... wiem, że jest to bardzo ważny czas. punkt zwrotny w moim życiu.
snuję ambitniejsze plany na przyszłość. chcę podróżować i odkrywać płynącą z tego radość.
chcę jeździć na festiwale, słuchać fantastycznej muzyki w niesamowitym towarzystwie, poznawać nowych ludzi.
wiem, że ten post jest chaotyczny. nawet bardzo. ale to tylko dlatego, że nadal mam chaos w głowie i w sercu. kiedy już wszystko się uspokoi będę mogła rozwinąć żagle i sterować swoim życiem.
teraz dryfuję.
...
semisonic-closing time

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz