wtorek, 29 listopada 2011

.18

w innej tonacji.
post z innego bloga. mojego lecz nie uczęszczanego.


"taaak. dzis leniwiec ma swój dzień i leży nic nie robiąc. wypadałoby nakreślić jak owe środowisko naturalne wygląda, otóż jest to zazwyczaj łóżko, lub kanapa w leniwcowym pokoju. do kompletu niezbędny jest koc, a gdy robi się chlodniej nawet kołdra. na brzuchu koniecznie laptop. przyjemniej grzeje i pelni rolę rozrywki. Co więcej? Pod ręką musi znajdywać coś do picia lub jedzenia, najlepiej słodkiego i kalorycznego. Osobiście należę do gatunku leniwców, którym kalorie nie straszne. Czasem(choć jest to niezwykle rzadkie zjawisko) leniwiec opuszcza swój kokon i udaje się na polowanie w celu uzupełnienia zapasów nutelli. Ulubionym dniem leniwca jest sobota kiedy może spać do późna, leżeć do oporu, zjeść coś i znów leżeć, a jedyną rozterką jest czy przyjąć zaproszenie znajomych leniwców na grilla czy zostać w domu i leżeć. Szanse są 50% na 50% bo leniwce należą do tych paradoksalnie nieprzewidywalnych i nie można się spodziewać jakiej odpowiedzi udzielą. Leniwce najczęściej występują w parach. Częstym zjawiskiem jest oddzialywanie jednego leniwca na drugiego i zmiana jego planów na swoje leniwe plany. :) Wówczas leniwce w parze spędzają leniwy wieczór razem i budzą się jeszcze bardziej rozleniwione w niedzielę rano. Wszystko zaleznie od pogody..."

brunomars-thelazysong

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz