środa, 7 listopada 2012

.41

znalazłam za sprawą mojego mężczyzny coś absolutnie niesamowitego. nie sprawdziłam skąd się wziął, kim jest i dlaczego akurat to a nie coś innego. cóż... poznajcie Marco Mazzoniego. jego prace oszałamiają mnie i sprawiają, że chcę posiadać jedno z jego dzieł sztuki na ciele. pigment pod skórą, który zostanie ze mną do końca życia. dwie perełki już posiadam... a mam nadzieję na kolejne dwie w przyszłości.
teraz M.Mazzoni zasiał swoje ziarno w mojej głowie... na plecach było by bosko!







to jedynie kilka przykładów jego niesamowitych prac. wykonane kredkami ołówkowymi... mistrzostwo świata! ostatni z dodanych portretów(?) jest moim faworytem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz