ooou. dawno mnie nie było. zmian nie wiele, poza nowiuśkim tattoo na stópce.
trwam w swoim oczekiwaniu na tego, którego wybrałam na swojego mężczyznę. czekam już prawie 3 tygodnie. kończę się fizycznie i psychicznie, nie mogąc się doczekać. aż mnie nosi czasami.
zdecydowanie uważam, że naukowcy powinni jak najszybciej skupić się nad pracami dotyczącymi teleportów. ileż nerwów i czasu by nam to zaoszczędziło?! same zalety... nie mniej jednak póki co nie ma na co liczyć więc czekam aż za 2 tygodnie samolot dostarczy mi słodziaka do londynu.
czekanie zabija. odległość też.
czekam...
będę.
...tak będziemy tańczyć
flunk-honey's in love

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz