środa, 20 sierpnia 2014

.46

po niemal roku nieobecności powracam. nie wiem co pisać i jak się odnaleźć we wszystkim co mnie otacza.

tylu życzliwych ludzi wokół i tylu złośliwych. tak wiele sytuacji, które przytłaczają niczym ciężkie kamienie rzucone na klatkę piersiową. niezdarnie przeskakuję kłody piętrzące się pod nogami. i to nieustanne balansowanie na granicy oszukiwania samej siebie, kłamania sobie w twarz codziennie rano.
że będzie okej...
że dam sobie radę...
że już go nie kocham.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz