szlag mnie trafia. zasługuję na więcej! na prawdziwą miłość gdzie on będzie mnie kochał tak jak ja jego... nie takiej, że ja daję wszystko a on tylko bierze nie dając nic w zamian. że poświęcam wszystko nie widząc krzty oddania z jego strony. myślałam, że zaczyna się układać na nowo, sklejać z roztrzaskanego do kupy. jednak nie... i już tym razem bez okłamywania siebie samej... jest mi przykro. bardzo przykro. czuję się dotknięta do żywego, przejęta tym wszystkim aż po kość.
szlag by to!!!
widać pisana mi samotność i mizerność.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz