wtorek, 14 października 2014

.48

postanowiłam być silna. jak stare drzewo, które nie kłania się przed wiatrem... jak kamień, który rzeka spokojnie opływa. miałam milczeć i czekać na pierwszy ruch. zmusić do myślenia i tęsknoty...
nie wyszło jednakże.
zrobiłam to pierwsza i cierpię. serce rozrywa mi ból i wspomnienia.
lecę jak ćma do ognia...
i spalam się.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz