wtorek, 20 września 2011

.7

a gdyby tak zniknąć? zapaść się pod ziemię w milczeniu, nie dawać znaku życia przez jakiś czas...? czy nie jest nurtującym to, czy ktoś by się zainteresował co się z nami dzieje? kto pierwszy zapukalby do waszych drzwi, albo wykonał telefon? pytaliby co się działo?
zapytacie skąd takie myśli. już odpowiadam... otóż mój telefon milczy, a do drzwi puka jedynie listonosz.
tak właśnie wygląda życie w wielkim mieście. miliony ludzi... i kiedy wydaje ci się, że właśnie tutaj nei można być samotnym, niczym obuchem w głowę uderza cię myśl, że właściwie to jesteś sam.
czasem tylko trzeba uważać, żeby życie nie przeplynęło nam przez palce.
pamiętaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz