jest magicznie. nastal chyba czas zmian. delikatnie do tego podchodzę, balansując na granicy romantyzmu z kiczem. unoszę się, o te kilka niewidzialnych centymetrów, nad ziemią. nie skłamię, że nie tęskniłam za tym stanem. przyznam się bez bicia, że bardzo brakowało mi tego co dzieje się między nami jakby na nowo.
to chyba właśnie na to czekałam. a odpowiedzią jest właśnie On.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz