niedziela, 22 lipca 2012

.23

A myślałam, że to ten wyśniony. Ostatnie dni niczym nieustajaca walka rozumu z sercem. Kiedy jedno krzyczy "nic z tego już nie będzie, odpuść", drugie naiwnie mówi, że "nadzieja umiera ostatnia". Tylko dlaczego takim kosztem? Dlaczego bólem serca i morzem wylanych przyszło mi to przepłacać? Czy rzeczywiście cierpienie na taka skalę mnie uszlachetni? Podobno nie można dwa razy popełnić tego samego błędu... Za drugim razem jest to już decyzja. I zlinczujcie mnie za to, że gdybym miała szansę, to podjęłabym taka sama decyzję jeszcze raz. Dla pewności.
hugo-99 problems

1 komentarz:

  1. 'żaden wróg nigdy więcej nie powie mi, co warto znosić dla chwil'
    I głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń